Log 33. – Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa vol.4

Lato to taki czas, gdy ostatnią rzeczą o jakiej marzę jest bieganie. W wysokiej temperaturze mogę rolkować, rowerkować, ale bieganie, w moim przypadku, lepiej odłożyć do jesieni. Ewentualnie stosować jako spory „challenge” 😛 . Na dzisiejszej prowokacji, mimo kwietnia, było lato właśnie. Chciałoby się rzec: „taki mamy klimat”, ale w sumie kiedyś istniało coś takiego jak wiosna. Teraz z zimy wpada się wprost w lato :).

Czytaj dalej

Log 26. – Rolkowo po Strefie

Coś mam ostatnio fazę na testowanie nowych miejscówek pod rolki. Dziś tereny Gliwickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

„Czerwone” święto w kalendarzu, można było próbować bo w dni wolne jest tam cisza i pustki, a w jej „zakątkach” asfalt jest dość gładki – co przypadkiem ustaliłam w styczniu podczas biegania 🙂 .

Czytaj dalej

Log 25. – Retrospekcje: Rowerem do Świerklańca

Jedna z tych tras, które odkładałam na „gdy będę miała rower trekkingowy”. Trasa dość konkretna, bo licznik nakręcił 68 km. I dające po nogach ze względu na mocne podjazdy. W końcu okolica Piekar Śląskich i Tarnowskich Gór ;). Po drodze zabytkowa stacja PKP w Radzionkowie z przemiłym miejscem na odpoczynek w trasie. A w samym Świerklańcu – obłędny park z elementami dużej i mniejszej architektury: Pałacem Kawalera, amfiteatrem, rzeźbami, fontannami, stawem, wszędzie ławeczki, alejki, całość wymuskana na tip-top. No i oczywiście to, co kocham najbardziej: spokój i przestrzeń – jezioro Świerklaniec.

Czytaj dalej